Sztuka przynosi nam dowód, że istnieje coś innego niż nicość.
/Marcel Proust/
Nasz mały świat
Chciałyśmy wam pokazać czym się zajmujemy, co robimy w chwilach wolnych i czym jest pasja w życiu każdego człowieka. Jeśli odkryjesz w sobie jakiś kawałek tego świata, podziel się tym z nami.
Dlaczego bibułowo?
Bo od bibuły właśnie zaczęła się ta przygoda, pasja czy hobby. Wszystko jedno jak to nazwiecie.
Bibuła to taki wdzięczny materiał, który w rękach poddaje się i formuje w różnorakie kształty.
Tak jak my; każda inna, każda z innym temperamentem i inna pasją.
Bibuła to taki wdzięczny materiał, który w rękach poddaje się i formuje w różnorakie kształty.
Tak jak my; każda inna, każda z innym temperamentem i inna pasją.
Jesteśmy grupką, która zajmuje się szeroko pojętym hand made. Czyli tym co mogą stworzyć nasze własne ręce. Tworzymy dla siebie, dla swoich dzieciaczków dla znajomych i dla tych którzy znają to co robimy, ale możemy także zrobić coś dla Ciebie.
MYSZA -
Niepoprawna, niereformowalna, choleryczka
MERY -
Lubiąca prostotę, ale nie stroniąca od ekstrawagancji. Bardzo praktyczna i zwracająca uwagę na detale. Nic nie może u mniej pozostać nie dokończone lub zrobione niechlujnie. Perfekcjonistka żyjąca w świecie chaosu. Ukończyła kurs decoupage’u i biżuterii, do czego wraca w chwilach wolnych od codziennych obowiązków.
ANGIE - Angie to wolna dusza, mająca swoje własne zdanie i broniąca swoich ideałów! Kreatywnie odzwierciedlająca to w swoich projektach. Jeśli coś jej się nie spodoba powie Ci to prosto w twarz! Szczera do bólu, ale zawsze współczująca i pozytywnie patrząca na rzeczywistość! Szyje i szydełkuje od lat. Każdą wolną chwilę spędza nad niteczką, która w jej sprytnych palcach działa cuda
Inny wymiar zwykłej kartki papieru
Z małego płaskiego kawałka bibuły, którą dzieciakom kupuje się do szkoły (bo potrzebne do wyklejanek i prac domowych), porozrzucanej po całym pokoju dziecięcym powstał pierwszy kwiatek. Tak po prostu, podniesiesz taki skrawek śmiecia i zaczynasz składać. Wychodzi pierwszy nie bardzo wyglądający fragment większej całości. Bierzesz do ręki inny kolor i znów zaczynasz dopasowywać do poprzedniego elementu….. zastanawiasz się czy nie można by czegoś dodać, zaczynasz szukać rozwiązania. Po kolejnych próbach i wielokrotnych błędach powstaje w końcu „coś”. To „coś” jest zaczątkiem większej całości, która w końcu przeradza się w to co zajmuje Ci wolne chwile w szarej rzeczywistości 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz